Mieszkania w krakowie na sprzedaz w oczach znajomych
Kiedyś córka naszych znajomych dostawszy się na wyższe studia na Uniwersytet Jagielloński pytała wszystkich, czy nie mamy rodziny bądź znajomych w Krakowie, u której ona mogłaby po przystępnej cenie wynająć mieszkanie. Dojazdy z Gliwic może nie są aż tak kosztowne co zabierają mnóstwo czasu. Niekiedy zajęcia na uczelni trwają do późna wieczorem, lub trzeba było skorzystać na miejscu na przykład z biblioteki, lub opracować jakieś zadanie w grupie. Nie ma sensu wracać późnym wieczorem do domu tylko po to, aby wcześnie z rana pędzić na pociąg do Krakowa. Gdyby jeszcze te pociągi jeździły często! Udało się znaleźć odpowiednie lokum (ale żeby rodzice nie zbankrutowali - córka naszych znajomych musiała mieszkać jeszcze z dwoma koleżankami, wtedy koszt wynajmu można było podzielić na trzy, a i to było dużo). Więc nasz znajomy (ojciec owej panienki) zaczął się zastanawiać nad tym, czy przypadkiem nie korzystniej byłoby kupić (wziąć kredyt) jakieś nieduże mieszkanko. Więc wertował rubryki gazet o nagłówkach "mieszkania w krakowie na sprzedaż", bo doszedł do wniosku, że te pięć lat studiów to jednak długi okres czasu, a zawsze potem mieszkanie można sprzedać. Poszukiwania w Internecie mieszkania w krakowie na sprzedaż dały lepszy rezultat. I córka naszych znajomych mieszka teraz w Krakowie, cudownym mieście.
